Strony

.

.

O czym opowiada najnowsza książka czyli recenzja przedpremierowa :)

Pojawiła się już pierwsza recenzja najnowszej książki na blogu http://asymaka.blogspot.com/2014/06/szczescie-all-inclusive-krystyna-mirek.html

Zapraszam do przeczytania, a za opinię bardzo dziękuję Pani Annie Grzyb.


Krystyna Mirek "Szczęście all inclusive" recenzja przedpremierowa


Nazwisko Krystyny Mirek poznałam przy okazji czytania i recenzowania powieści zatytułowanej „Miłość z jasnego nieba”. Historia opisana w tej książce podobała mi się, ale najnowsza urzekła mnie o wiele bardziej od swojej poprzedniczki. Przede mną jeszcze kilka książek autorki i wiem na pewno, że muszę poznać wszystkie publikacje Krystyny Mirek, stałam się bowiem zwolenniczką jej twórczości. Takie książki czytam najchętniej. Z jednej strony lekko napisane, a z drugiej poruszające ważne tematy. Bez patosu, wymuszenia, przestawiające problemy, z którymi boryka się tak wielu z nas. Autorka to nie tylko obserwatorka otaczającej ją rzeczywistości, posiada umiejętność zainteresowania czytelnika, nakłonienia go do przemyślenia swojego zachowania, ale nie nachalnie i na przymus. Ona daje nam możliwość wyboru, nie ocenia, nie krytykuje, a poddaje pewne pomysły, pozostawiając nam pole do manewru.


„Szczęście all inclusive” to historia młodej kobiety, mocno zagubionej i zaślepionej. Chciałoby się wręcz potrząsnąć nią, krzycząc prosto w twarz: „Dziewczyno! Opamiętaj się! To nie miłość! On Cię zwyczajnie wykorzystuje!”. Zresztą, ile razy w prawdziwym życiu przyglądając się znajomym, bliskim zastanawiamy się, co „ona w nim widzi, co on widzi w niej”? Nam, stojącym z boku wydaje się to takie oczywiste, takie proste, że nie pasują do siebie, że jedno nie jest warte drugiego… my wiemy przecież lepiej! Łatwo jest nam oceniać, chyba zbyt łatwo, bo gdybyśmy to my byli na miejscu naszej bohaterki, Bereniki, zwanej Beatą, wcale nie byłybyśmy tak pewne swojej decyzji. Rozstać się z człowiekiem, którego kochamy? Z jakiego powodu? Tylko dlatego, że wszyscy uwzięli się na niego i nie chcą przyjąć jego tekstów? On jest przecież tak utalentowanym dziennikarzem!

Beata pod wpływem impulsu wyjeżdża do Grecji. Co prawda w planach miała wypoczywanie i leniuchowanie u boku ukochanego mężczyzny, ale jak wiadomo, plany są po to, by je zmieniać. Może właśnie ten wyjazd uzmysłowi jej, że ma prawo do szczęścia? Może tam spotka kogoś godnego uwagi? Nigdy nic nie wiadomo… być może porażkę uda się przekuć w sukces? Oby tylko się nie poddać! Mieć nadzieję!

Oprócz Beaty, w to niezwykle atrakcyjne turystycznie miejsce wybiera się para niezwykła. Pozornie radośni i dobrze dobrani-Jakub i Oliwia zaczną dostrzegać, że ich wspólna przyszłość wisi na włosku i aby mogli być szczęśliwi, muszą popracować nad związkiem. By był udany, trwały, prawdziwy. Czy marzą jednak o tym samym? Czy patrzą w tym samym kierunku?

Poznamy też Alinę, która z boku może wyglądać na wyrodną matkę. Tak jest oceniana przez tych, którzy wiedzą lepiej, dają dobre rady, pozjadali wszystkie rozumy. Nie wiem, jak zachowałabym się w sytuacji, w której znalazła się właśnie ta bohaterka. Moim zdaniem ta postać i jej losy, jej dylematy są najciekawszym wątkiem w tej książce. Choć interesujących fragmentów w niej nie brakuje, jest wręcz nimi nasycona, naszpikowana.

Agnieszka, na Krecie zwana Agnes, pracuje tu już od kilku lat. To ona wprowadza Beatę w tajniki profesji, którą się trudni. Wygląda na zadowoloną z życia, wyluzowaną kobietę, tylko czy aby na pewno taka jest?

To książka mająca na celu uświadomienie nam, że pozory mylą. Często wydaje nam się, że inni mają lepiej. Zazdrościmy im, chętnie zamienilibyśmy się z nimi miejscami. Nie podejrzewamy nawet, co kryje się w ich duszach, z jakimi problemami się borykają, co starają się ukryć przed światem za wszelką cenę.

Interesująca, dająca nadzieję, dodająca otuchy, niezwykła powieść. Dzięki niej nie opuszczając własnego domu możemy przenieść się w niebywale klimatyczne, urokliwe miejsce. To idealna propozycja na lato, leniwe, beztroskie chwile pełne słońca, ciepła, spokoju. Spędzimy dzięki najnowszej propozycji literackiej Krystyny Mirek wakacje marzeń! To po prostu trzeba przeczytać, przeżyć, bez dwóch zdań. Polecam całym sercem. Naprawdę warto pozwolić sobie na „Szczęście all inclusive”.
"Szczęście all inclusive", Krystyna Mirek, Wydawnictwo Filia, premiera:18.06.2014

4 komentarze:

  1. Z niecierpliwością czekam na swój egzemplarz!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać! Ale recenzji asymaki nie czytałam ,bo nie lubię sugerować jeśli wiem, że książka to perełka i niedługo będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ejotku, ja też tak mam, nie czytam, zanim sama nie opiszę, powiem ci tylko, że książka świetna :)))

      Usuń
    2. Nie rób mi smaka jeszcze większego :P
      Wiesz, jak do mojego czytania dużo czasu, albo nic totalnie nie słyszałąm o książce i autorze to czytam recenzje, żeby nie kupować w ciemno. Ale w tym przypadku to nie mogę się doczekać, bo wiem że mi się spodoba... Tyle że to skutkuje tym, że muszę włożyć książkę dużo wcześniej w kolejkę niż to powinno być, czyli trzeba zarwać noc :)

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon