poniedziałek, 5 grudnia 2016

Skończyłam :)

Domyślacie się zapewne, że te fajerwerki to z okazji wyjątkowej kropki, jaką stawia się w szczególnym dla pisarza momencie. Kiedy kończy tekst.
Skończyłam, poleciał do Wydawcy :) i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Książka ukaże się w księgarniach na początku lutego przyszłego roku, planujemy ją na Walentynki :)
Jest trochę inna niż poprzednie, chciałabym, żeby Wam się spodobała ta mała odmiana.
Po raz pierwszy akcja nie dzieje się w Krakowie i nie jest to powieść współczesna, choć o bardzo aktualnych sprawach. Nie jest to także powieść historyczna, to dużo lżejszy kaliber :)
Po raz pierwszy, poszukiwać będziemy odpowiedzi na pytanie, kto zabił, choć to nie kryminał, a tylko powieść z zagadką. Trzytomowa saga, czyli to, co lubicie :)
Okładka już się przygotowuje, więc mam nadzieję, że niedługo będę ją mogła Wam pokazać.
Dziękuję, że cały czas jesteście tutaj ze mną i czekacie na kolejne powieści :)
Teraz odrobina odpoczynku, przygotowania świąteczne i cała lista zaległych spraw, które czekały, aż tekst zostanie skończony :)
Przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia :)

środa, 30 listopada 2016

Jak znalazłam sposób na wieczne życie? :)


Sposób na wieczne życie znalazłam niespodziewanie dzisiaj rano. Zwykle dziesięć minut to jest naprawdę mało czasu, zwłaszcza kiedy trzeba ogarnąć wszystkie poranne obowiązki, przygotowanie do przedszkola, ubieranie, śniadanko i tak dalej. Dziesięć minut mija jakby to było kilka sekund. Podobnie kiedy się rozmawia z przyjaciółką przez telefon albo nawet pracuje.
Ale wystarczy zacząć z rana trening z Ewą Chodakowską. Kochani. Już trzy minuty trwały wieczność, a co dopiero dziesięć. Jaki to był szmat czasu. Wydawało mi się, że ćwiczę i ćwiczę, patrzę na zegar, a tu dopiero kilka minut. Godzina nigdy by się nie skończyła. Jestem tego pewna. Jeśli ktoś chce, by czas przestał płynąć, polecam :)

Poza tym kończę nową powieść. Termin był teoretycznie na dzisiaj, ale dostałam przedłużenie do poniedziałku, więc jeszcze walczę. Piszę też dla Was opowiadanie do gazety i felieton. Szczegóły niebawem :)  Szykuje się parę wywiadów. Po krótkiej przerwie na pisanie wracamy do akcji. Niedługo będę się dzielić okładkami, zapowiadają się bardzo dobrze. Ale staram się nie cieszyć na zapas :) Czas pokaże.

Empik przypomina bardzo dla mnie miłe zestawienie :)
http://www.empik.com/najpopularniejsi-wspolczesni-polscy-pisarze-sprawdz-czy-ich-znasz-aktualnosci-empikultura,99149,a

Dziękuję serdecznie :)

W sieci pełno pierwszych zimowych zdjęć, u nas ledwo przypruszyło śniegiem? Gdzie zima? czy u Was? Czekacie na nią?

poniedziałek, 14 listopada 2016

Spotkanie w Czarnożyłach

Dziękuję serdecznie za spotkanie w Czarnożyłach. Powoli kończy się jesienna seria spotkań z Czytelnikami. Jeszcze w piątek czeka mnie Ruda Śląska, Jestem bardzo ciekawa tej miejscowości, ludzi i okolic.
A potem już przygotowania do świąt i pisanie.
Tuż przed długim weekendem miałam wielką przyjemność gościć w Czarnożyłach. Wyjechałam doładowana wspaniałą energią, życzliwością Pracowników oraz Czytelników, nakarmiona domowym ciastem i pyszną herbatą. To wyjątkowe  miejsce, gdzie wszyscy od Pani Dyrektor po Panią Sprzątającą kochają książki, znają je bardzo dobrze, czytają i polecają innym.  Od publiczności płynęło wiele opowieści zapisanych w twarzach, spojrzeniach, słowach. Wielotomowe sagi.
Dziękuję za pytania i rozmowy po spotkaniu.


Ciasto dowiozłam do Zakopanego, a kwiaty do Zakopanego i do Krakowa, gdzie stoją teraz obok komputera i pomagają na natchnienie :) Dziękuję serdecznie :)

czwartek, 10 listopada 2016

O tym, między innymi, jak Czytelnicy stają się częścia naszego domu :)

Jesień to tradycyjnie już czas spotkań z Czytelnikami i ostatnich premier w roku. Zakończyłam pierwszą, ale już wiem, że prawdopodobnie nie ostatnią sagę w moim życiu i powieść w znacznej części już w Waszych rękach :)
Miałam przyjemność gościć w Bibliotece w Goczałkowicach Zdroju, przepięknej uzdrowiskowej miejscowości, bardzo żałowałam, że przyjechaliśmy po zmroku. Miasteczko słynie z hodowli róż, bukiet, który mi podarowano stoi już dwa tygodnie i nie więdnie :)
Jak to mawiała moja babcia: ze szczerego serca dany.
Serdecznie dziękuję za spotkanie i zaproszenie.





Październik to też czas jednego z największych świąt dla miłośników książek. Targów Książki. Bardzo lubię atmosferę tego miejsca. Dziękuję za wszystkie odwiedziny, spotkania i miłe słowa.



To tylko cząstka zdjęć, więcej na fb.
Tam też otrzymałam pudełeczko ładnie zapakowane. Myślałam, że to czekoladki. Przyjęłam, podziękowałam serdecznie, przyjechałam do domu, patrzę, a tu...





Kochana Czytelniczko, nie wiem, co powiedzieć. To zbyt wiele. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy i będzie okazja, by się odwdzięczyć. Tym piórem spisuję teraz najważniejsze pomysły i tworzę projekty. Jest wspaniałe.
I o tym też chciałam napisać. Czytelnicy powoli stają się częścią naszego domu.Obok kominka wisi anioł od Ani Piotrowskiej :)

Najważniejszych dokumentów pilnuje drugi, od Agi Balcerskiej :)
Kawa w kubkach i filiżankach od Was jest zawsze najlepsza. A kwiaty pomagają pisać.





Chodzę po domu (choć teraz akurat pisze do Was z autobusu, jadę na spotkanie autorskie :) i myślę o tym wszystkim, co się zdarzyło w ciągu ostatnich lat i nie mogę skończyć mówić: DZIĘKUJĘ.
Za aniołki i pamięć, ale przede wszystkim za Waszą życzliwość, posty, lajki , listy i recenzje oraz każde spotkanie. DZIĘKUJĘ :)

 Na koniec targowa kawa z fanclubem, było świetnie. Zaczyna się dobra, fajna tradycja :) Kto nie był, zapraszamy w przyszłym roku:)












poniedziałek, 24 października 2016

Spotkania i ideał mężczyżny, chociaż z kosą :)

Zapraszam Was serdecznie na spotkanie na Krakowskich Targach Książki w sobotę o godzinie 14.00.
To zawsze święto dla ludzi czytających, poszukujących, myślących i takich, którzy lubią dobrą zabawę. Atmosfera co roku jest wyjątkowa. Można złowić okazje cenowe, porozmawiać z autorami, uściskać się, dostać autograf i dobrze się bawić. Zawsze jest też mnóstwo atrakcji dla dzieci. Serdecznie zapraszam :)

Spotkania z Czytelnikami zawsze są dla mnie świętem. W ostatnim tygodniu miałam przyjemność gościć w Warszawie i w Kłaju. Ostatnia miejscowość znajduje się prawdziwe po sąsiedzku, dziesięć minut jazdy samochodem od naszego domu. I był to jedyny przypadek, kiedy się zgubiłam :) Nawigacja wyprowadziła mnie w pola i stanowczym głosem wmawiała, że dwa kretowiska dalej znajduje się biblioteka. Dobrze, że wzięłam zapas czasu i spotkałam miłego pana z kosą spalinową (ideał mężczyzny: pracowity i wie, gdzie jest biblioteka :)
Zdążyłam i bardzo dziękuję za to wyjątkowe spotkanie, pytania, serdeczną atmosferę i pełne krzesła, nawet w korytarzu. Dziękuję młodzieży, bystrej, sympatycznej, czytającej i gratuluję Pani Polonistce.





A następne spotkanie w środę w Goczałkowicach Zdroju. Serdecznie zapraszam :)

środa, 12 października 2016

Premierowe nowinki :)

Dzisiaj premiera trzeciej części sagi ,,Jabłoniowy sad". Wszystkie powieści wreszcie w komplecie. To dla mnie ogromna radość po tylu miesiącach pracy. Powinny być już w Waszych księgarniach, a wiem, że wielu z Was już czyta. Podzielcie się proszę wrażeniami. To dla mnie ważne.
Ponieważ o takiej serii marzyłam od dawna i wiem jak przyjemnie jest poczuć, że marzenie się spełniło z wielką radością przyjęłam pomysł Wydawnictwa Filia, by ogłosić konkurs, w którym będziemy spełniać Wasza marzenia - o ile będzie to możliwe.
Trzeba napisać list, opisać czego pragniecie. Nie będziemy publicznie podawać Waszych personaliów, jeśli chcecie by to pozostało anonimowe. Spośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy zwycięzców. Te narady będą sfilmowane, zobaczycie, jak akcja wygląda w szczegółach.
A jeśli komuś się nie powiedzie, albo organizatorzy nie będą w stanie spełnić jego marzenia czekają nagrody pocieszenia.
Warto wziąć udział i wysłać zgłoszenie. Zachęcam Was gorąco, jeszcze jest czas.
Szczegóły tutaj.http://www.wydawnictwofilia.pl/SPELNIAMY-MARZENIA-akcja-Wydawnictwa-FILIA-i-klubu-ksiazkowego-ONA-CZYTA-,387.html
Niedługo też pojawią się kolejne konkursy :)

Niektórzy już przeczytali trzecią część i donoszą, że była najbardziej emocjonująca. Pojawiły się łzy, ale też podobało się, że więcej jest elementów humorystycznych. To ciepła opowieść na chłodne dni, a najlepiej prezentuje się w komplecie. Do świąt jeszcze daleko, ale polecam ją zwłaszcza dla Waszych Mam i Babć, a także sióstr, dziewczyn, przyjaciółek i kuzynek :) Dobrze się komponuje z ciepłym szalem i herbatą w ulubionym kubku :)
Zapraszam serdecznie już dzisiaj na spotkanie na Krakowskich Targach Książki w sobotę o godz. 14.00 na stanowisko Wydawnictwa Filia. Zobaczymy się? :)
A w tajemnicy powiem Wam, że szykuje się kolejna saga, a nawet dwie. Zupełnie odmienne od tego, co dotychczas, tym razem z zagadką i tajemnicą. Ale jeszcze o tym za wcześnie mówić :)
Natomiast już dzisiaj serdecznie Wam dziękuję za ten wyjątkowy czerwono-czarny znaczek:  bestseller :)


środa, 5 października 2016

Sposoby na jesienną szarość :)

Pada dopiero drugi dzień, a wydaje się jakby słońce zaszło wiele lat temu. Na portalach społecznościowych nastroje smutne, w sklepie narzekają na zimno, a w szyby uporczywie dzwonią krople, jakoś tak mniej uroczo niż wczoraj. Trzeba się ratować. To nie pierwsza jesień, która przeżywam, mam wiec już sprawdzone sposoby, jak sobie radzić z jej mniej słoneczną odmianą.
Może Wy też macie? Podzielmy się razem takimi patentami. Niech dni zrobią się przyjemne :)
Moje są takie:
-kuszące zapachy domowego jedzenia.
Najlepiej ugotować pyszną zupę pomidorową lub z pora, cukinii albo selera naciowego. Z dużą ilością czosnku i aromatycznych przypraw. Niech w domu będzie ciepło i pachnie dobrym, zdrowym jedzeniem.
Oczywiście jak zawsze świetnie też sprawdza się w tej roli ciasto drożdżowe ze śliwkami lub serem i brzoskwiniami.



- ciepłe koce i miękkie tkaniny.
Ułożone na fotelach, kanapach, jako zasłony, obrusy wprowadzają do domu przytulną atmosferę i zachęcają do odpoczynku, najlepiej z dobrą książką i aromatyczną herbatą z plasterkiem imbiru, cytryny i miodem.
na zdjęciu poduszka uszyta przez moją najmłodszą córkę Kamilkę :)


- światło.
Mogą być naturalne świece z wosku (nie te aromatyzowane chemią) czasem wystarczy jedna paląca się w miejscu, gdzie najczęściej przebywamy. Udowodniono naukowo, że prawdziwy wosk działa dobrze na nasze zdrowie i psychikę. Jeśli nie mamy można włączyć na chwilę małą lampkę z abażurem w ciepłym, przyjemnym kolorze.



- pisanie
nie takie zawodowe jak u mnie, ale dla przyjemności. Jest coś magicznego w czynności pisania piórem atramentowym po prawdziwym papierze. Można w ten sposób snuć opowieści, układać marzenia - zapisane szybciej się spełniają - zapewniam to sprawdzone nie tylko przeze mnie :). Można sobie policzyć domowy budżet i zaplanować coś przyjemnego. Najlepiej jeśli mamy piękny zeszyt, nie musi być drogi i dobre pióro.


-muzyka
nie wiem dlaczego stacje radiowe w deszczowe dni często puszczają smętne melodie, lepsze są te piękne, podnoszące na duchu

-kot do przytulania i głaskania oraz mruczenia
na zdjęciu w wersji letniej, bo gdzieś polazł na ten deszcz i nie zdążyłam go dzisiaj rano sfotografować :)


- dobre myśli
te są zawsze w cenie, przy każdej pogodzie i zwykle wysiłek włożony w ich utrzymanie po stokroć się zwraca :)

A jakie są Wasze sposoby? Czy czegoś dzisiaj spróbujecie?

środa, 28 września 2016

Nowe powieści :)



Wróciłam wczoraj do domu. Długie rozmowy, planowanie i dyskusje zakończone. Podpisałam umowy na kolejny rok. Piękne kwiaty od Wydawcy szczęśliwie dowiozłam do Krakowa :)
O czym będę teraz pisać? Często o to pytam na spotkaniach autorskich. Mam wiele pomysłów i proszę Was o podpowiedź, za co się zabrać w pierwszej kolejności. Zgodnie z Waszymi zamówieniami w przyszłym roku pojawi się powieść z humorem, zaczęłam trochę od takich klimatów i chyba nadszedł czas, by do nich powrócić. Potem będzie historia z zagadką, mocno przez Was typowana oraz niespodzianka, bo co to by był za rok, gdyby nie było w nim niespodzianek :)
Rozpoczynam nowy etap w życiu zawodowym. Dostałam w ostatnich miesiącach wiele ciekawych propozycji. Zaryzykowałam i powiedziałam: Witaj, przygodo! W związku z tym pojawią się nowe projekty. Ale wciąż będą to powieści obyczajowe, takie jak lubicie czytać, a ja pisać.
Jestem szczęśliwa i pełna zapału do pracy. Wprawdzie obiecałam sobie urlop do końca miesiąca, ale już czuję mrowienie pod palcami i chęć zanurzenia się w kolejnej opowieści. Póki co jednak odpoczywam, to znaczy konkretnie prasuję :) I patrzę sobie na piękny bukiet i obmyślam fabułę :)




A tymczasem w empiku trzeci tom sagi cieszy się Waszą sympatią. Choć jeszcze nie ruszyła żadna kampania promocyjna, to powieść dzięki Wam jest już wysoko na liście bestsellerów, za co jak zawsze serdecznie Wam dziękuję i oddaję ,,Spełnione marzenia" w Wasze dobre ręce.
http://www.empik.com/spelnione-marzenia-jabloniowy-sad-krystyna-mirek,p1128125433,ksiazka-p
Do zobaczenia na Krakowskich Targach Książki. Będę podpisywać książki w sobotę o godzinie 14.00.
Pozdrawiam Was ciepło:) U nas piękna jesień za oknem, słońce i pierwsze żółte i czerwone liście :) Czy u Was też tak ładnie?

środa, 21 września 2016

Dlaczego bohaterka zarżała i co z tego wynikło :)

Ostatnie miesiące były dla mnie czasem wyjątkowo wytężonej pracy. Lato widziałam tylko na facebooku. Dzieci wyjechały na wakacje, a ja pracowałam. Ale kiedy napisałam, że bohaterka nagle zarżała zamiast zadrżała, doszłam do wniosku, że czas na odpoczynek :) Tak też uczyniłam. Tym bardziej, że tekst już skończony i mogę z czystym sumieniem zrobić przerwę po długich miesiącach pisania.
Wszystkie te wysiłki były po to, by dobrze przygotować się do jesieni i ostatniej w tym roku premiery. Dwunastego października w księgarniach ukaże się trzeci i jak na razie ostatni tom sagi ,,Jabłoniowy sad"
Wracamy do domu i rodziny Zagórskich, by zobaczyć, co tam słychać. A dzieje się bardzo dużo. Jak w każdej rodzinie. Życie się kłębi i przynosi wiele niespodzianek.
Książka jest już dostępna w przedsprzedaży w księgarni empik.

http://www.empik.com/spelnione-marzenia-jabloniowy-sad-krystyna-mirek,p1128125433,ksiazka-p

A tak zapowiada go Wydawca:

Wszyscy wokół spełniają marzenia. Ale co zrobić, jeśli to się nie udaje?
Los jest często niesprawiedliwy. Przekonały się o tym Gabrysia i Julia, które stanęły chyba w złej kolejce, kiedy przydzielano szczęście. Gabrysia jest kobietą z ponadprzeciętnym instynktem macierzyńskim, a jednak nie może zajść w ciążę. Próbowała już każdej metody - walczyła, poddała się, stawiała wszystko na jedną kartę, odpuszczała, omal nie straciła małżeństwa, ale wszystko na nic. Z kolei Julia marzy o miłości, czy to coś dziwnego? Proste, naturalne pragnienie młodej kobiety, a jednak nie udało się go spełnić. Nie pomogło ani racjonalizowanie, ani pójście za głosem serca. Za każdym razem związek kończył się katastrofą.
Jak żyć, kiedy marzenia nie chcą się spełnić? Jak długo można pielęgnować nadzieję? Czy pokrętny los da się w jakiś sposób oszukać?  A może szczęście czai się na mniej uczęszczanych ścieżkach, w stronę których nawet nie spoglądamy?
W jabłoniowym sadzie na rozłożystych gałęziach znów kołyszą się dojrzewające owoce, na tarasie stoi wieczorna herbata, a wiatr szumi w tysiącach liści. Nie ma już burzy, w życiu zapanował spokój. A jednak nadchodzą wielkie zmiany. Tym razem po cichu, niepostrzeżenie. Czy uda się spełnić marzenia, a jednocześnie zachować to, co najważniejsze?
Zanurz się w opowieści pełnej dobrych emocji.

Zapraszam Was do tego świata i na wspólne spotkanie na nadchodzące Krakowskie Targi Książki. W sobotę o godz.13.00 z okazji premiery ,,Spełnionych marzeń" na stanowisko Wydawnictwa Filia.

środa, 17 sierpnia 2016