środa, 15 marca 2017

Liczymy na wiosnę :)

Czekam z utęsknieniem na wiosnę i bujną zieleń wokół połączoną z ciepłem.
Na razie jednak wokół zima, przeziębienia i różne inne typowe dla tej pory roku atrakcje. Długo się trzymaliśmy, razem z dziećmi, przetrwaliśmy cały jesienny okres grypowy, zimę, by teraz na przednówku paść solidarnie i razem. Zachorowali wszyscy. Najpierw Adaś na ospę, potem po kolei wszystkie dziewczynki na gardłowe sprawy. Kiedy Adaś stanął na nogi, ja padłam, a na koniec moja mama, dzielnie nam pomagająca przez cały ten czas.
Tak bywa. Ale to już za nami. Hektolitry cudotwórczego rosołu nagotowane, syropów wypite :).
Teraz wracam do pracy. Drugi tom ,,Sagi rodu Cantendorfów" wkrótce wyjedzie do drukarni, by znaleźć się w Waszych rękach już na początku maja. Od przyszłego tygodnia ruszam też na spotkania autorskie i już się cieszę z tego powodu. Część już za mną i jak zwykle z serca Wam dziękuję za serdeczną atmosferę, pełne sale i ciepłe słowa.
Z okazji Dnia Kobiet w naszym domu kwiatów przybyło :), bo mąż pamiętał o córkach, babci i żonie.

Z okazji tego święta w najnowszym numerze Poradnika Domowego opowiadanie.

Zapraszam też serdecznie do przeczytania ostatniego felietonu na Polki.pl Odpowiadam na jedno z żelaznych pytań każdego spotkania autorskiego :)
http://polki.pl/magazyn/komentarz,skad-brac-czas-kiedy-go-nie-ma-felieton-krystyny-mirek,10422320,artykul.html

Dziękuję za wszystkie dobre recenzje pierwszego tomu sagi :) Na początek dwie.
http://przystanekszczescia.blogspot.com/2017/03/tajemnica-zamku-krystyna-mirek.html
https://www.menopauza.pl/tajemnica-zamku-krystyna-mirek/

Pozdrawiam Was ciepło i dobrego tygodnia :)


środa, 15 lutego 2017

Premiera nowej książki

Dzisiaj wyjątkowy dzień. W księgarniach w całej Polsce pojawi się najnowsza powieść. Z tej okazji premierowe róże i napięcie z jakim czeka się na pierwsze opinie. A te już do mnie płyną. Niektórzy zamówili książkę w przedsprzedaży i dostali wcześniej:)
Powieść bardzo Wam się podoba, choć niektórzy są zaskoczeni moją nową odsłoną :)
Saga rodu Cantendorfów to przygoda, napisana dla przyjemności Czytelników i mojej.
Niech Wam się dobrze czyta, daje relaks, odpoczynek i okazję do refleksji.
Powieść polecają patroni medialni: Polki.pl, Poradnik domowy, Pani domu i Przyjaciółka.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Saga rodu Cantendorfów już w księgarniach

,,Tajemnica zamku" rozpoczynająca cykl Saga rodu Cantendorfów już w księgarniach. Na ravelo jest już dostępna w specjalnej przedpremierowej ofercie
https://www.ravelo.pl/saga-rodu-cantendorfow-tajemnica-zamku-krystyna-mirek,p100545657.html

wysyła również empik

http://www.empik.com/saga-rodu-cantendorf-tom-1-tajemnica-zamku-mirek-krystyna,p1133054731,ksiazka-p 

Zapraszam serdecznie do czytania i dzielenia się opinią na blogu/

Ostatnio dużo  się działo, nie wszystko dobre. Z rzeczy przykrych, zdarzyła się sprawa, o której część Was już wie. Ponad tydzień temu rano, na telefonie, przez pomyłkę w pośpiechu kliknęłam w niewłaściwe miejsce i usunęłam swoją stronę autorską na facebooku. Nie przypuszczałam, że to może być tak proste.Jest mi bardzo przykro z tego powodu. Cztery lata pracy poszły w dym. Dzięki życzliwości czytelników strona powoli się odbudowuje. Jeśli ktoś by jej szukał podaję nowy adres i serdecznie zapraszam :) Jeśli ktoś może pomóc udostępniając wiadomość, będę bardzo wdzięczna.
https://www.facebook.com/Krystyna-Mirek-strona-autorska-1858712194407462/

Na koniec chciałabym Wam pokazać okładki kolejnych części sagi. Jak Wam się podobają?

video


poniedziałek, 23 stycznia 2017

Niezwykłe kobiety - niezwykłe spotkania, Ruda Śląska i Angellium w Niepołomicach.

O sile kobiecości piszę właściwie w każdej książce. Także w najnowszej, która już niebawem trafi do Waszych rąk. Fascynuje mnie ten świat. Ukryte możliwości i siła drzemiąca w kobietach. Ma ona szczególną moc, kiedy zbierają się razem, przekazują sobie wiedzę, doświadczenia, wspierają się. Ale kobiety to też wytrawni samotni wojownicy. Od tysiącleci w trudnej sytuacji potrafiły wygrać bitwę, uratować królestwo, a dzisiaj założyć firmę, zbudować rodzinę, zdobyć coś pięknego. Czasem słyszę głosy pełne powątpiewania. Ktoś próbuje udowodnić, że to czy tamto jest niemożliwe. Nie w tym kraju, nie u nas, nie w tej sytuacji. Tymczasem w tym samym kraju, często w trudnych warunkach ktoś tworzy wielkie rzeczy, choć nie ma na to wymarzonych warunków. Chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć o dwóch niezwykłych spotkaniach autorskich, za których wyjątkowością stoją dwie utalentowane, piękne, ciepłe i odważne kobiety.
Pierwsze spotkanie odbyło się niedawno w Niepołomicach na Zamku Królewskim w salonie kosmetycznym Angellium.. To specjalistyczny gabinet o wyjątkowych wnętrzach z fachową obsługą, którą zapewniają pełne ciepła, sympatyczne dziewczyny. A cały projekt wymarzyła sobie i stworzyła Jola Zalewska, której serdecznie dziękuję za zaproszenie. Zdjęcia nie oddają uroku tego miejsca, dlatego zapraszam do odwiedzin.




Drugie spotkanie miało miejsce jakiś czas temu w Rudzie Śląskiej- Filia 16 MBP.  Poznałam tam równie niezwykła kobietę Panią Danutę Dąbrowską Obrodzką, która w małej bibliotece - pomieszczenie jest tak niewielkie, że Czytelnicy na spotkaniu siedzą miedzy regałami, które specjalnie na tę okazję są przesuwane. Mimo tego  pełne miłośników książek, zaprzyjaźnionych ze sobą fantastycznych kobiet. Już na wejściu z zaskoczeniem zauważyłam własny portret namalowany przez męża Pani Dyrektor. To też coś bardzo pięknego, małżeństwo, które się nawzajem wspiera we wspólnych pasjach. To miejsce było pełne dobrych emocji. Stanowi dowód na to, że piękne rzeczy można tworzyć w każdych warunkach. A co do tego, że gospodyni spotkania ma piękne serce nie ma wątpliwości, dowodem są pełne wrażliwości wiersze,które tworzy, ilustrowane oczywiście przez jej męża. Uśmiecham się na wspomnienie każdej chwili tego wyjątkowego wieczoru i dziękuję serdecznie wszystkim uczestnikom.


poniedziałek, 16 stycznia 2017

Pyszna zupa na rogrzewkę w mroźny dzień.

Wiem, że niektórzy z Was dzisiaj zmarzli. Zasypało ich śniegiem, albo musieli się ślizgać po oblodzonych drogach. Polecam serdecznie na rozgrzewkę pyszną zupę z pora. Wiem, to nie brzmi smakowicie, ale zapewniam, że jest naprawdę dobre. Do tego wyjątkowo zdrowe, zwłaszcza w sezonie na przeziębienia, pożywne i tanie.
Przepis jest bardzo prosty. Kupujemy pory i kroimy w plasterki, podsmażamy wraz pokrojoną drobno cebulką na niewielkiej ilości oliwy. Solimy do smaku. Zalewamy bulionem warzywnym (jeśli ktoś nie ma zdrowia robić bulionu warzywnego, może wodą, też wyjdzie, ale będzie mieć troszkę mniej witamin). Dusimy chwilę. Osobno gotujemy pokrojone i obrane ziemniaki, następnie wrzucamy do zupy wraz z jedną marchewką z bulionu. Proporce w zależności od tego jak bardzo jesteśmy głodni, albo ile osób chcemy nakarmić są następujące: taka sama góra pokrojonych porów jak ziemniaków. Dodajemy świeżo przeciśnięty ząbek czosnku, dwa lub pięć (jeśli ktoś lubi - ja tak :) - lub jest przeziębiony). Przyprawiamy szczyptą tymianku, solą, pieprzem, można zetrzeć troszkę imbiru, dodać kurkumy. To zależy, co lubimy. Następnie wszystko miksujemy, sprawdzamy i smak i ewentualnie doprawiamy.
Następnie jemy. Spokojnie, w cieple, z bliskimi obok. Smakuje, rozgrzewa i pomaga w chorobach. Polecam. U nas dzisiaj na stole jako pierwsze danie :)

środa, 11 stycznia 2017

Opowiadanie w Poradniku domowym i jego skutki

W najnowszym numerze Poradnika domowego ukazało się opowiadanie, które napisałam specjalnie dla tego miesięcznika. Gazeta od jakiegoś czasu jest już dostępna w kioskach, a do mnie dociera coraz więcej Waszych głosów w tej sprawie. Piszecie prywatne wiadomości i komentarze na stronach.
Opowiadanie ma pozytywny wydźwięk, choć porusza trudny i trochę zapomniany temat dzieci, które wychowują się w Polsce same, bo oboje rodzice wyjechali za granicę, by tam pracować. Nie na miesiąc czy nawet kilka miesięcy, ale całe lata.
Poruszyła Was ta opowieść. Dziękuję za wszystkie listy i wiadomości w tej sprawie. Warto rozmawiać na takie tematy, a szeroko dostępne gazety mogą spełniać ważną funkcję.
W najbliższym czasie ukaże się mój felieton w Pani domu. Będzie okazja, by porozmawiać o wychowaniu dzieci i wszystkich związanych z tym radościach i troskach.
Szykuje się w najbliższych miesiącach sporo spotkań autorskich, jeszcze trwają ostatnie ustalenia dotyczące dat i godzin. Jak tylko już wszystko będzie wiadome, zamieszczę informację. Spotkania z Czytelnikami to najpiękniejsza strona tego zawodu. Część z nich jest już w zakładce - spotkania.
A najbliższe już jutro w Niepołomicach o godz. 18.00 w Angellium na Zamku. Zapraszam serdecznie. Będzie klimatycznie.
Dziękuję Wam także za ciepłe przyjęcie z jakim spotkała się najnowsza zapowiedź. Jest już dzięki Wam na listach bestsellerów :)
A niebawem w związku z tym kolejne niespodzianki :)

czwartek, 5 stycznia 2017

Najnowsza książka :) Gorąca zapowiedź na mroźne dni ;)

Z wielką radością prezentuję Wam okładkę najnowszej książki. Premiera odbędzie się 15 lutego, ale powieść od wczoraj dostępna jest w przedsprzedaży

http://www.empik.com/saga-rodu-cantendorf-tom-1-tajemnica-zamku-mirek-krystyna,p1133054731,ksiazka-p

 i dzięki Waszym działaniom wspina się już po liście bestsellerów, za co serdecznie Wam dziękuję :)

Opis okładkowy tak mówi o tej opowieści:

Lekka i wciągająca opowieść z tajemnicą w tle.

Na zamku Cantendorf  w niejasnych okolicznościach umiera czwarta żona hrabiego Aleksandra.. Cała okolica huczy od plotek. Czy winny jest tajemniczy właściciel posiadłości, jego kochanka, budząca lęk wiedźma, a może gospodyni sprawująca władzę na zamku? Hrabia pragnie dziedzica, więc wśród młodych panien spore poruszenie. Strach o życie miesza się z ochotą na wielki majątek.

Rodzina Kate Milton stoi na progu bankructwa. Aby uratować sytuację, jej rodzice opracowują ryzykowny plan.

Tymczasem wśród tej zawieruchy niespodzianie rodzi się prawdziwa miłość. Czy uda się ocalić to uczucie? Jaką cenę przyjdzie za nie zapłacić?

To powieść o sile kobiecej więzi, o zasadach, które przetrwały stulecia i wciąż są aktualne.

Powieść mówi o odwadze, koniecznej do realizacji marzeń, ale też wiedzy, którą trzeba zdobyć, by przetrwać i nie zmarnować tego, co się osiągnęło.

Nie jest kryminałem, choć już na pierwszej stronie pada pytanie, kto zabił. Nie jest powieścią historyczną, choć akcja toczy się w dziewiętnastym wieku. To powieść obyczajowa o rodzinnych sekretach, spełnianiu marzeń, czasem za zbyt wysoką cenę, o miłości od pierwszego wejrzenia, ale też takiej z dłuższym stażem, zmaltretowanej przez życie, gdy w żadnej szufladzie domu nie można odnaleźć różowych okularów, choć się wytrwale szuka.

Akcja rozgrywa się w XIX wieku i choć realia życia w tamtym czasie bardzo się różnią od obecnych, okazuje się, że kobiece problemy, a także sposoby ich rozwiązania są uniwersalne. Podobnymi wiedzą i umiejętnościami musiała dysponować kobieta kiedyś i dzisiaj, by zbudować szczęśliwy związek, odnaleźć własną drogę życia, ochronić swoją niezależność, znaleźć prawdziwą przyjaźń.

Jak Wam się podoba okładka i opis treści? Macie ochotę przeczytać? Podzielcie się wrażeniami, są dla mnie bardzo cenne, bo to wyjątkowa dla mnie książka :)

sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie roku :)

Odchodzi powoli rok 2016. Wiem, że daty są tylko umowne, ale myślę, że człowiek potrzebuje w swoim życiu jakichś punktów orientacyjnych, stałych elementów, które pozwalają złapać kierunek w rzece życia.
Dlatego robię podsumowania. Spisuję marzenia. Mam na to specjalny zeszyt. Niektóre marzenia od pięciu lat się powtarzają, przepisywane z roku na rok, wciąż nie mogę znaleźć na nie sposobu. Ale próbuję. Inne, choć kiedyś wydawały się nieosiągalne, spełniły się, dając mnóstwo radości.
Odchodzący rok był dla mnie bardzo obfity. Dużo się działo i wiele zmieniło.
Ukazały się dwa kolejne tomy serii Jabłoniowy sad, która jest Waszą ulubioną ze wszystkich moich książek.
Spełniłam też wielkie zawodowe marzenie i wydałam dwie powieści w Wydawnictwie Znak.
Wszystkie powieści zyskały wiele Waszych dobrych recenzji i zyskały status bestsellerów.
Odbyło się wiele spotkań autorskich. Dziękuję za wszystkie zaproszenia i Waszą obecność, uśmiechy, pytania i rozmowy.  Szczególnie za wyjątkowe rozmowy na targach książki.
Dziękuję za kartki świąteczne, wciąż jeszcze przychodzą :), listy, wiadomości, upominki i komentarze na blogu oraz facebooku.
W nadchodzącym roku ukaże się kolejna saga wydana przez grupę Edipresse Ksiażki. Jest to zespół, z którym debiutowałam i w ten sposób moje życie zawodowe zatoczyło swoisty krąg :) Bardzo się cieszę z tej współpracy i jestem ciekawa, co nam przyniosą kolejne miesiące :)  Pierwszy tom sagi już w lutym, następne w niewielkich odstępach za nim. Potem czas pokaże, są kolejne plany, ale teksty jeszcze nie napisane, więc na razie nie zapowiadam :) Natomiast jedną z napisanych już powieści o przyjemnej grubości czyta właśnie zespół Wydawnictwa Filia :) Myślę, że niebawem będą już wieści w tej sprawie.
Oprócz tego w nowym roku zaproponowano mi współpracę z miesięcznikiem  Poradnik Domowy. W grudniowym numerze ukazał się wywiad, a nadchodzących miesiącach będą publikowane opowiadania. Pierwsze z okazji Dnia Babci, a następne walentynkowe :). Natomiast w tygodniku Pani domu będą się ukazywały felietony, w których dzielę się swoimi doświadczeniami jako mama i odpowiadam na pytania dotyczące wychowania dzieci. Zapraszam Was serdecznie do czytania.
W moim życiu w sposób dość mocno połączony przeplata się rodzina i praca. W każdej z tych dziedzin obfitość generuje wiele radości, siły, ale także obowiązków. Lubię jednak to moje pełne wyzwań życie, choć chciałabym zdementować plotkę, jakoby było ono idealne :)
Nie byłabym w stanie napisać ani jednej powieści, w której Czytelniczki odnajdywałyby siebie, gdybym żyła w sztucznym świecie bez żadnych trosk. W minionym roku zmagaliśmy się z wieloma. Niektóre niestety przenoszę w nowy rok i nie mam pomysłu, jak je rozwiązać. Mam wrażenie, że już chyba wszystkiego spróbowałam...
Mimo wszelkich niespodzianek, nie zawsze przyjemnych, każdego dnia próbuję budować dobre życie z tego, co mam, choć czasem naprawdę nie jest łatwo.
Tego i Wam życzę w nadchodzącym roku. Problemy pewnie nigdy się nie skończą, ale życzę Wam byście codziennie budowali własną siłę na wielu polach, tak by większość kłopotów stała się mniejsza i słabsza niż Wy sami. Byście tu i teraz w niedoskonałym świecie i warunkach odnaleźli wiele powodów do radości, do nich przywiązywali wagę, o nich mówili i myśleli, by wokół Was codziennie rosło dobro.
Udanego, pełnego miłości, obfitości i szczęścia roku 2017 życzę Wam wszystkim.



środa, 28 grudnia 2016

Poświąteczny czas :)

Święta już za nami, a ja wciąż jeszcze czuję tę wyjątkową atmosferę. Choinka świeci i błyszczy ozdobami, wśród nich wiele otrzymanych od Czytelników, obok kominka trzeba przechodzić ostrożnie, żeby nie naruszyć konstrukcji z kartek świątecznych, bo spadają jak domino :)
Za wszystkie kartki, upominki i dowody pamięci serdecznie dziękuję :)
Wigilia była piękna w tym roku. Wspólnymi siłami udało się wszystko ugotować, upiec i ulepić na czas bez pośpiechu i stresu. Okna na poddaszu pozostały nieumyte, ale trudno. W czasie kolacji wigilijnej na szczęście było ciemno :) Jedliśmy, kolędowaliśmy, najmłodsza córka grała na gitarze, a synek słuchał zafascynowany tym nowym przeżyciem. Oprócz mnie wszyscy w rodzinie mają piękne głosy. Mąż mocny i donośny, idealny do śpiewania kolęd, dziewczynki delikatniejsze. Pięknie im wychodzi wspólne śpiewanie. Były też prezenty pod choinką. Symboliczne drobiazgi, ale dane od serca i pięknie zapakowane, bo nasze córki mają artystyczne talenty. Było ciepło i serdecznie, choć to święta nie całkiem wolne od trosk. Nie wszyscy są zdrowi i nie z każdym zdążyliśmy się podzielić świątecznym opłatkiem.
Dzisiaj dzień pracy. Kończę ostatnie redakcyjne poprawki. Skład zaraz po Nowym Roku i druk. W lutym, dokładnie piętnastego nowa powieść powędruje do Waszych rąk. Bardzo się cieszę z tego powodu, bo to taka opowieść marzenie. Długo nosiłam ją w sercu, zapisywałam w wolnych chwilach. Trwają końcowe szlify okładki i już niebawem będę mogła ją Wam pokazać.
Pozdrawiam Was ciepło w ten zimny czas i życzę świątecznego odpoczynku tym, którzy wciąż mają urlopy, a bezpiecznego powrotu do pracy wszystkim, którzy wolnych dni nie mają :) Ciekawa jestem, jak Wam minęły święta, były jakieś książki pod choinką?


poniedziałek, 5 grudnia 2016

Skończyłam :)

Domyślacie się zapewne, że te fajerwerki to z okazji wyjątkowej kropki, jaką stawia się w szczególnym dla pisarza momencie. Kiedy kończy tekst.
Skończyłam, poleciał do Wydawcy :) i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.
Książka ukaże się w księgarniach na początku lutego przyszłego roku, planujemy ją na Walentynki :)
Jest trochę inna niż poprzednie, chciałabym, żeby Wam się spodobała ta mała odmiana.
Po raz pierwszy akcja nie dzieje się w Krakowie i nie jest to powieść współczesna, choć o bardzo aktualnych sprawach. Nie jest to także powieść historyczna, to dużo lżejszy kaliber :)
Po raz pierwszy, poszukiwać będziemy odpowiedzi na pytanie, kto zabił, choć to nie kryminał, a tylko powieść z zagadką. Trzytomowa saga, czyli to, co lubicie :)
Okładka już się przygotowuje, więc mam nadzieję, że niedługo będę ją mogła Wam pokazać.
Dziękuję, że cały czas jesteście tutaj ze mną i czekacie na kolejne powieści :)
Teraz odrobina odpoczynku, przygotowania świąteczne i cała lista zaległych spraw, które czekały, aż tekst zostanie skończony :)
Przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia :)