Strony

.

.

Pierwsza przespana noc...

Zamierzałam dać tytuł ,,Pierwsza noc", ale nie chciałam robić niektórym niepotrzebnych nadziei na zupełnie inny tekst :)
Moje dziecko prawie przespało noc. Pierwszy raz od pięciu miesięcy. Prawie, bo nie było to takie proste.
Najpierw obudziłam się o dwunastej,  dziecko śpi.
No, nieźle - pomyślałam i zasnęłam. Obudziłam się o pierwszej. Dziecko śpi. Sprawdziłam, czy wszystko u niego w porządku.
Ho, ho - myślę sobie, bardzo ładnie, ale już nie mogłam zasnąć. Odzwyczaiłam się od długiego snu.
O drugiej zaczęłam się niespokojnie wiercić, o trzeciej podjęłam życiową decyzję, że skoro on śpi, to ja też. Wstałam jeszcze na moment, żeby przymknąć okno i poprawić maluszkowi kołderkę, na wypadek gdyby zrobiło mu się zimno.
I oczywiście, w poszukiwaniu idealnej pozycji dla kołderki, obudziłam dziecko....
Tak się zakończyła nasza pierwsza prawie przespana noc.
Ale mam nadzieję, że przed nami kolejne.

Blogowe opowieści

Właśnie oglądałam zdjęcia z bloga prowadzonego przez pewną młodą, ambitną dziewczynę o wyraźnym talencie dziennikarskim. Jednego dnia autorka pozdrawia z lasu nad Wisłą, drugiego jest już nad morzem, następnego znów w górach. Dokumentuje zdjęciowo swoją pracę.
Kiedy tak przeglądam jej wpisy opatrzone wspaniałymi fotografiami, myślę sobie, że gdybym chciała pokazać swoje codzienne zajęcia związane z pisaniem, miałbym ciężko, a czytelnik ziewałby, aż do wywichnięcia szczęki. Bo wyobraźcie sobie takiego bloga:

Dzień 1
Jestem na stronie 78. Hura, hura... tu zdjęcie strony.

Dzień 2
Jestem na stronie 80. Hura, hura.... tu zdjęcie strony.

Dzień 3
Jestem na stronie 83. O jak pięknie... tu zdjęcie strony.

I tak w kółko przez wiele, wiele dni. Jako jedyna rozrywka raz na jakiś czas wiadomość o skończonym rozdziale. Słabo to widzę.

A jednak blogi wielu pisarzy są naprawdę barwne. To dlatego, że życie wokół jest ciekawe i dostarcza tematów.
Mnie na razie następujących:
o pisaniu, rzecz jasna, bo mam teraz jednocześnie dwie rzeczy w komputerze dużą i mniejszą, więc bardzo mocno jestem zaangażowana w tworzenie,
o dzieciach, bo życie codzienne toczy się bardzo intensywnie wokół nich,
o ogrodzie, który spokojnie sobie zarasta czym chce, bo nikt nie może dla niego znaleźć czasu,
o gotowaniu ekspresowych potraw, bo jeść trzeba, a powinno się nawet smacznie i zdrowo,
o książkach, które mają taką moc, że potrafią wpływać na życie innych
i o małżeństwie, bo niedługo bardzo okrągła rocznica i powiem wam to jest zadanie na życie donieść uczucie do samego końca, mimo iż życie przeszkadza, jak tylko może.

A o czym Wy chcielibyście czytać na moim blogu? Poproszę o podpowiedź :)
© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon