środa, 23 lipca 2014

Pierwsza przespana noc...

Zamierzałam dać tytuł ,,Pierwsza noc", ale nie chciałam robić niektórym niepotrzebnych nadziei na zupełnie inny tekst :)
Moje dziecko prawie przespało noc. Pierwszy raz od pięciu miesięcy. Prawie, bo nie było to takie proste.
Najpierw obudziłam się o dwunastej,  dziecko śpi.
No, nieźle - pomyślałam i zasnęłam. Obudziłam się o pierwszej. Dziecko śpi. Sprawdziłam, czy wszystko u niego w porządku.
Ho, ho - myślę sobie, bardzo ładnie, ale już nie mogłam zasnąć. Odzwyczaiłam się od długiego snu.
O drugiej zaczęłam się niespokojnie wiercić, o trzeciej podjęłam życiową decyzję, że skoro on śpi, to ja też. Wstałam jeszcze na moment, żeby przymknąć okno i poprawić maluszkowi kołderkę, na wypadek gdyby zrobiło mu się zimno.
I oczywiście, w poszukiwaniu idealnej pozycji dla kołderki, obudziłam dziecko....
Tak się zakończyła nasza pierwsza prawie przespana noc.
Ale mam nadzieję, że przed nami kolejne.

wtorek, 15 lipca 2014

Blogowe opowieści

Właśnie oglądałam zdjęcia z bloga prowadzonego przez pewną młodą, ambitną dziewczynę o wyraźnym talencie dziennikarskim. Jednego dnia autorka pozdrawia z lasu nad Wisłą, drugiego jest już nad morzem, następnego znów w górach. Dokumentuje zdjęciowo swoją pracę.
Kiedy tak przeglądam jej wpisy opatrzone wspaniałymi fotografiami, myślę sobie, że gdybym chciała pokazać swoje codzienne zajęcia związane z pisaniem, miałbym ciężko, a czytelnik ziewałby, aż do wywichnięcia szczęki. Bo wyobraźcie sobie takiego bloga:

Dzień 1
Jestem na stronie 78. Hura, hura... tu zdjęcie strony.

Dzień 2
Jestem na stronie 80. Hura, hura.... tu zdjęcie strony.

Dzień 3
Jestem na stronie 83. O jak pięknie... tu zdjęcie strony.

I tak w kółko przez wiele, wiele dni. Jako jedyna rozrywka raz na jakiś czas wiadomość o skończonym rozdziale. Słabo to widzę.

A jednak blogi wielu pisarzy są naprawdę barwne. To dlatego, że życie wokół jest ciekawe i dostarcza tematów.
Mnie na razie następujących:
o pisaniu, rzecz jasna, bo mam teraz jednocześnie dwie rzeczy w komputerze dużą i mniejszą, więc bardzo mocno jestem zaangażowana w tworzenie,
o dzieciach, bo życie codzienne toczy się bardzo intensywnie wokół nich,
o ogrodzie, który spokojnie sobie zarasta czym chce, bo nikt nie może dla niego znaleźć czasu,
o gotowaniu ekspresowych potraw, bo jeść trzeba, a powinno się nawet smacznie i zdrowo,
o książkach, które mają taką moc, że potrafią wpływać na życie innych
i o małżeństwie, bo niedługo bardzo okrągła rocznica i powiem wam to jest zadanie na życie donieść uczucie do samego końca, mimo iż życie przeszkadza, jak tylko może.

A o czym Wy chcielibyście czytać na moim blogu? Poproszę o podpowiedź :)