Strony

.

.

Kapuściński wiecznie żywy


Książka do wylosowania wśród osób, które zgłoszą taką chęć w komentarzu pod postem. Zapraszam.

Krzepiącym i ciekawym zjawiskiem w polskiej literaturze jest popularność dobrej literatury z cyklu reportaży. Kolejne pozycje pną się dzielnie na listach bestsellerów, a Ryszard Kapuściński uśmiecha się z zadowoleniem w zaświatach.
Jedną z takich interesujących pozycji jest książka Macieja Wasilewskiego Jutro przypłynie królowa.
Opisuje niezwykle tajemniczą historię pewnej zagubionej na mapach świata małej wyspy. Opowieść raczej dla dorosłych czytelników. Ciekawa, mądra, wnikliwa.

Tak jej treść opisuje wydawca:

Pitcairn to skrawek lądu na Oceanie Spokojnym leżący piętnaście tysięcy kilometrów na południowy wschód od Londynu. W 1790 roku do brzegów wyspy przybił brytyjski okręt Bounty. Buntownicy zeszli na ląd.
Obecnie żyje tam kilkadziesiąt osób. Sześć razy do roku w pobliże wyspy podpływa statek, czasem zawija jacht, a mieszkańcy z tajemniczych powodów niechętnie patrzą na obcych.
Angielski dziennikarz został deportowany, zanim zdążył zejść z pokładu. To samo spotkało francuskiego autora książek podróżniczych. Pewna reporterka usłyszała: „Powiesimy cię, jeśli o nas źle napiszesz”. Korespondentka australijskiego „The Independent” była zastraszana. Na forum internetowym zamieszczono post: „Kathy Marks powinna być zastrzelona”.
Maciej Wasielewski dostał się na wyspę, podając się za antropologa badającego żeglarskie sagi. To, co odkrył, okazało się jeszcze bardziej skomplikowane, niż przeczuwał…
Zakupiłam, przeczytałam i polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon