poniedziałek, 19 października 2015

Targi i Festiwal Literatury Kobiet

Październik to miesiąc obfitujący w wydarzenia. Właśnie zakończył się Festiwal Literatury Kobiet Pióro i Pazur. Okazja do tego, by choć na chwilę odkleić się od klawiatury, poznać inne pisarki, porozmawiać, posłuchać wywiadów i dyskusji, zaprzyjaźnić, wymienić doświadczeniami. To ważne, bo praca pisarza to bardzo samotnicze życie.Cieszyłam się wiec tymi krótkimi chwilami.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników, nagrodzone w konkursie Pisarki oraz Organizatorów i dziękuję za wspaniały weekend.





Poniżej na zdjęciu z Izą Frączyk wspaniałym kierowcą tzw. babowozu, który zaczyna już mieć własną historię. Podróż tym niezwykłym środkiem lokomocji na długo pozostaje w pamięci :)
 Agnieszka Walczak Chojecka, wspólnie reprezentowałyśmy Filię i trzymałyśmy kciuki za naszą trzecią koleżankę Katarzynę Zyskowską Ignaciak nominowaną do nagrody.
Satysfakcja była, ponieważ Kasia nagrodę otrzymała :)
Miałam również okazję poznać Ałbenę Grabowską i to jedno z ważniejszych spotkań w moim życiu. Gratuluję jej nagrody i życzę powodzenia we wszelkich dalszych działaniach.


Oprócz tego był bankiet (tu z Ewą Bauer, wspaniałą towarzyszką podróży, zabawy i partnerką w poważnych rozmowach :)


Jeśli chodzi o przygody, to do najlepszych zaliczam nocleg w Reymontówce. Spałam w dawnym budynku służby i całą noc śniły mi się pracujące tu kiedyś pokojówki. Temat na obszerną sagę :)

Prócz tego miałam zaszczyt i przyjemność zgubić się w ciemnym lesie w towarzystwie Katarzyny Bondy. Nawigacja dosłownie wyprowadziła nas w pole, miejscowy fachowiec nakazał skręcić w prawo obok żyrdzi dla kunia (cokolwiek to oznacza:) ale to nie pomogło. Błądziłyśmy w ciemnościach i na pustkowiu. Niby rzecz zwyczajna, ale człowiek nigdy nie ma pewności czy słynna autorka kryminałów nie przeprowadza właśnie badań do kolejnej książki. Wiało grozą raz po raz :)

Tu Katarzyna Bonda i Ryszard Ćwirlej w świetnym wywiadzie otwierającym festiwal.

Dobrym duchem całej imprezy jest Mariola Zaczyńska. Pisarka, dziennikarka, wulkan dobrej energii i wspaniały człowiek :), która wraz z grupą współpracowników organizuje już czwarty raz tę niezwykłą imprezę.




A w przyszłym tygodniu Krakowskie Targi Książki, na które już teraz serdecznie zapraszam.





zdjęcia: Dorota Zamojska, Agnieszka Walczak Chojecka.



wtorek, 6 października 2015

Jesienne plany :)

U nas dzisiaj jesień na poważnie. Bez słońca i kolorów. Ale mnie się podoba. Chyba wciąż jeszcze nie doszłam do siebie po tegorocznych upałach :)
Piszę intensywnie i na różne sposoby. Z planem, a także bez niego, kombinuję, układam. Już niedługo druga część ,,Jabłoniowego sadu". A tam, mimo poważnych kłopotów oraz zagrożeń, które poruszą w posadach ułożone życie rodziny - pięknie.
Dziękuję za wszystkie wspaniałe recenzje, znaczki ,,bestseller" na stronach wielu księgarni, które Wam zawdzięczam  oraz płynące z wielu stron wsparcie.
Poniżej kilka cytatów:
  
Książkę polecam wszystkim tym, którzy spragnieni są powieści przepełnionej ciepłem i miłością rodzinną, jednak, żeby nie było za słodko, tak jak w prawdziwym życiu, u Zagórskich zdarzają się problemy, którym muszą stawić czoła. Jestem pewna, że powieść spodoba się Wam wszystkim, którzy właśnie lubują w takich klimatach. 
http://www.blaskksiazek.pl/2015/09/krystyna-mirek-jaboniowy-sad-szczesliwy.html

Książka pełna życiowej mądrości, pozwalająca nam się zrelaksować i doskonale bawić, przy okazji dająca do zrozumienia, co jest istotne w naszej egzystencji i na czym powinniśmy się skupić. Po raz kolejny utwierdziłam się w przekonaniu, że Krystyna Mirek jest aktualnie jedną z najlepiej piszących polskich autorek, a jej historie mogą wzruszyć, zaciekawić i zainspirować nas do zmian. 
 http://asymaka.blogspot.com/2015/08/krystyna-mirek-szczesliwy-dom-premiera.html

Po prostu kocham książki Krystyny Mirek. Wszystkie jej dzieła są wyjątkowe, ale przyznam się, że „Jabłoniowy sad” to moja ulubiona powieść. Lektury te, są pełne wdzięku, a Krysia swoją ręką, kreśli niepowtarzalne rzeczywistości. Niepowtarzalne, a jednak tak bliskie naszym, realnym światom. Przez to jej dzieła są tak wartościowe. Każda z nas może odkryć w nich cząstkę siebie. 
http://czasnaksiazki.pl/2015/08/28/jabloniowy-sad-szczesliwy-dom-krystyna-mirek/  

Po takich słowach nie pozostaje nic więcej jak zabrać się do wytężonej pracy. Przyznam szczerze, czuję stres. Co zrobić, żeby druga część nie rozczarowała, wobec tak wysokich oczekiwań? Takie właśnie mam aktualnie zmartwienie.

Oprócz pracy nad tekstem, październik to miesiąc zawodowych podróży. Właśnie wróciłam z Warszawy, gdzie poznawałam tajniki prowadzenia kursów pisarskich organizowanych przez szkołę Pasja Pisania. Będę prowadzić takie kursy w Krakowie. Zainteresowanych zapraszam. Zapisy na tę i kolejne edycje jeszcze trwają.
http://www.pasjapisania.com/

A już 16 - 17 października Festiwal Literatury Kobiet w Siedlcach. Serdecznie zapraszam. Tydzień później Krakowskie Targi Książki. A dalej tylko praca, aż do końca grudnia.

A jak Wam mija jesień? Wybieracie się na którąś z literackich imprez?