Strony

.

.

Czerwcowa nowość poleca się na wakacje :)

Z ogromną przyjemnością chciałabym się podzielić zapowiedzią wakacyjnej powieści  o szczęściu, o którym wszyscy marzą, ale nie zawsze wiedzą, jak je znaleźć. Pełnym szczęściu, takim all inclusive.
Pisałam tę książkę w zimie, przy choince, a także w czasie mroźnych wieczorów  i zimnych poranków. Ale miałam wtedy tyle radości i  ciepła w sercu, że być może z tego powodu udało się stworzyć słoneczną opowieść, która, jak mówią pierwsi recenzenci, zrelaksuje nawet najbardziej zmęczonego człowieka.


A oto opis wydawcy:

Szczęście czasem jest na wyciągnięcie dłoni, ale bywa, że trzeba po nie wyruszyć aż do Grecji.
Piękna grecka wyspa skąpana w południowym słońcu, gaje oliwne, plaże, luksusowy hotel i galeria interesujących bohaterów. 
Beata, która musi przewartościować swoje życie i uwolnić się z toksycznego związku, Jakub, któremu piękna figura i pozycja zawodowa narzeczonej przesłoniła własne pragnienia, dynamiczna Agnieszka, która czerpie z życia pełną garścią ale zapomina o najważniejszym, i nieludzko przystojny Grek, Kostas, właściciel gaju oliwnego.
Wszyscy spotykają się w luksusowym hotelu w samym środku upalnego lata. Ciąg wydarzeń sprawi, że dla każdego z nich greckie wakacje okażą się przełomowe. Bo szczęście przychodzi znienacka,  zaskakuje i obezwładnia jak piękne krajobrazy słonecznej wyspy. Szczególnie szczęście all inclusive. 
Lekka, wakacyjna opowieść o wartkiej akcji i ciepłym przesłaniu, skąpana w południowym słońcu uroczej, greckiej wyspy.

18 czerwca w księgarniach. A na stronie empiku już dostępna w zapowiedziach.

http://www.empik.com/szczescie-all-inclusive-mirek-krystyna,p1096441908,ksiazka-p

Także na stronie Lubimyczytać.pl poleca się życzliwym kliknięciom:)

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/222826/szczescie-all-inclusive

Wiosenne wieści

Byłam dzisiaj z moim najmłodszym dzieckiem na pierwszym prawdziwym spacerze. Wiosna u nas przepiękna, jak to na wsi. Drzewa już kwitną, ptaki śpiewają, słońce świeci. Synek śpi. Idę dalej. Bez zmian. Drzewa jak wyżej, ptaki, słońce.. Synek śpi. Dziesięć minut później to samo. Nie jestem przyzwyczajona ani umysłowo ani cieleśnie do takiej bezczynności. Ręce miałam zajęte, ale głowę wolną. Wymyśliłam więc powieść. Całą i długą, bo spacer trwał, a synek wciąż spał słodko. Teraz tylko najtrudniejsze, napisać ją tak, by się spodobała czytelnikom. Bo wymyślanie to najłatwiejsza i najprzyjemniejsza część. Teraz dziecko śpi na tarasie, obiad się gotuje, drzewa kwitną bez mojej pomocy, dziewczynki w szkole, siadam więc do pracy. Dobre i kilka zdań na początek 

Co poza tym. Wiosna. Jest na co czekać. Zielenią się truskawki. Odmiana wczesna, bo ja nie mam cierpliwości na długie czekanie. Słodkie, duże owoce.

i malinki, które najlepiej smakują rozgrzane słońcem, zrywane prosto z krzaka




Ja jednak najbardziej czekam na czereśnie. To moje prócz jabłoni ulubione drzewa i ukochane owoce. Na małej stosunkowo działce posadziłam już pięć jabłoni i cztery czereśnie. Własnie się rozglądam, czy by się gdzieś  nie zmieściła jeszcze jedna. Mam już czarne, czerwone, wczesne i późne, a marzy mi się jeszcze biała:)




Róże zapowiadają moc kwiatów, a na zdjęciu widać mało perfekcyjnie wyplewiony ogródek. Nie zawsze ze wszystkim zdążam, a ogród nie płacze, nie dorasta i nie ma terminów wydawniczych, więc często jest na końcu listy spraw ważnych. Ale bardzo go lubię :)



Co prócz tego? Najnowsza książka ukaże się w czerwcu. Już widziałam projekt okładki. Bardzo ładny, wkrótce pokażę go na blogu. To słoneczna opowieść z cyklu: kilogram relaksu sprzedam od zaraz...
Kolejną zaczęłam pisać dzisiaj....
Wiosna, trzeba pracować :)

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon