poniedziałek, 30 grudnia 2013

Tajemnica szczęścia

Koniec roku sprzyja życiowym podsumowaniom, zwłaszcza jeśli zastaje człowieka  już u schyłku życia, kiedy wiele rzeczy widać lepiej, a czas zdążył już zweryfikować wybory. Dzisiaj w krótkim odstępie czasu wysłuchałam dwóch opowieści o tajemnicy szczęścia w miłości, który to temat mocno mnie interesuje zawodowo i prywatnie. Wnioski były tak zdumiewające, że postanowiłam się nimi podzielić.
Pierwsza z kobiet, z którymi rozmawiałam,  wyszła za mąż z wielkiej miłości wbrew protestom bliskiej i dalszej rodziny.  Najpierw młodzi małżonkowie byli bardzo szczęśliwi, ale potem brak własnego kąta, złośliwa teściowa, problemy finansowe i inne szare problemy zabiły uczucie.
                ,,Gdybym dzisiaj wychodziła za mąż byłabym bardziej rozsądna – powiedziała na koniec moja rozmówczyni. – Patrzyłabym, co ten mężczyzna ma, czy utrzyma rodzinę. Miłości do garnka nie włożysz”  – zakończyła.
Nie minęło pół godziny i usłyszałam drugą opowieść. Ta kobieta z kolei związała się z mężczyzną  z własnej woli, ale bez specjalnego entuzjazmu, kierując się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem i radami rodziców. Niczego jej nie brakowało. Teściowie wybudowali piękny dom, mąż pracował, regularnie przynosił do domu wypłatę, szybko pojawiły się na świecie dzieci, zdrowe i udane. Tylko szczęścia brakowało. Udawanie uczuć, pustka, brak miłości spowodowały depresję, a potem inne poważne problemy zdrowotne.
,,Gdybym dzisiaj mogła wybierać, kierowałabym się tylko sercem. Wszystko inne nie jest nic warte” – powiedziała mi kobieta z wielkim przekonaniem.
No to rzeczywiście jestem teraz mądrzejsza – pomyślałam sobie, ale jeszcze dałam szansę kolejnej osobie. Specjalnie znalazłam taką, która, w mojej zewnętrznej ocenie, miała jedno i drugie. Miłość i pieniądze. Zapytałam ją o opinię.  
,,Szkoda gadać – podsumowała swoje życie. – Zawsze było ciężko.Nic tylko praca i praca. Prowadzenie firmy, wychowywanie dzieci, pilnowanie męża, na którego ciągle polowały jakieś panienki. Ciężki los".
Potem odwiedziła mnie znajoma , która przyszła pożegnać się przed powrotem do Niemiec.
,,Zazdroszczę ci, że nie musisz emigrować – powiedziała. – Tu w Polsce życie jest takie sielankowe i o wiele prostsze".
Masz ci los – pomyślałam – bo w głowie wciąż dźwięczały jeszcze świąteczne zwierzenia rodaków marzących o wyjeździe za granicę, gdzie życie ponoć jest dużo łatwiejsze.
Wciąż słyszę takie opowieści i już od dawna wiem, że szczęście w niewielkim tylko stopniu zależy od zewnętrznych okoliczności, miejsca zamieszkania, stanu konta. Poza sytuacjami skrajnymi jak wojna, głód, śmiertelna choroba – nasze szczęście w znacznym stopniu zależy od nas.  Od umiejętności doceniania tego, co się ma, zanim się zażąda więcej, od pracowitości, wytrwałości i mądrości życiowej. Umiejętności prawidłowego określania życiowych priorytetów i stawiania sobie właściwych celów. Ważny jest też kręgosłup moralny, który porządkuje życie i ułatwia podejmowanie decyzji.
Nie wierzę w idealne życie, spełnienie wszelkich pragnień i zachcianek, znalezienie na ziemi takiego miejsca, gdzie problemy nie istnieją i takiego człowieka, który nie ma żadnych wad. Ale wierzę w szczęście i miłość oraz to, że można je zbudować.
Dobrych decyzji, szczęśliwej miłości i szczęścia pod każdą szerokością geograficzną życzę wszystkim w Nowym Roku 2014.

wtorek, 24 grudnia 2013

Świątecznie


Życzę wszystkim błogosławionych świąt. Spokoju, miłości, pyszności i radosnego gwaru przy stole. A w nadchodzącym roku, aby wszystko do czego przyłożycie rękę rosło, owocowało, kwitło, mnożyło się i przynosiło satysfakcję.

sobota, 14 grudnia 2013

Aktualności oraz nowości

Serdecznie dziękuję wszystkim tym, którzy głosowali na moje książki w konkursie księgarni Matras. ,,Droga do marzeń" zyskała siedemdziesiąt pięć głosów. Ja wiem. Dan Brown ma ponad tysiąc, ale nie sądzę, by cieszył się z tego powodu choć w małej części tak bardzo jak ja z moich siedemdziesięciu pięciu. ,,Pojedynek uczuć" zyskał sześćdziesiąt i to również jest wynik, za który jestem wdzięczna wszystkim, którzy zdecydowali się kliknąć.
W konkursie wciąż można oddawać głosy. Poniżej znajdują się linki. Wystarczy zagłosować, dla kogo jest to Waszym zdaniem najlepszy prezent. Logowanie ani podawanie swoich danych nie jest konieczne.
Głosować można tutaj oraz tutaj.

Zapraszam serdecznie na czat na portalu Książka zamiast kwiatka. Wszystkim, którzy przyjęli zaproszenie i uczestniczyli w rozmowie bardzo dziękuję. Jeszcze przez tydzień można czytać, komentować i zadawać pytania. Chętnie na nie odpowiem.

Na blogu http://sabinkat1.blogspot.com/ znajduje się wywiad w formie tradycyjnego już dla tej strony ABC. Zapraszam do czytania, komentowania i odwiedzin na tym niezwykle dla książek oraz autorów przyjaznym blogu, a prowadzącej go Pani Sabince dziękuję za zaproszenie oraz niezwykłą rozmowę. Trwa tam również konkurs, w którym można wygrać ,,Pojedynek uczuć"

Walentynkowa powieść ukaże się w księgarniach 5 lutego. Niedługo pojawi się okładka. Już teraz zapraszam do przeczytania tej opowieści. O miłości rzecz jasna.

Pozdrawiam wszystkich już w lekko przedświatecznym nastroju. Na zdjęciu nasza choinka z zeszłego roku.