czwartek, 22 sierpnia 2013

Gorąca czekolada i plan wydawniczy

Postaram się nie wodzić zbyt często na pokuszenie tych, którzy dbają o linię, ale od czasu do czasu coś pysznego musi się pojawić. Ja dbałość o figurę zawiesiłam na sześć miesięcy na kołku i korzystam, choć oczywiście z umiaremJ Dzisiejszym tematem dnia była gorąca czekolada. Boski napój. Gęsty, słodki o mocy zdolnej postawić na nogi omdlałego słonia.
Przepis jest bardzo prosty. Lubię takie. Do podgrzanej śmietanki 30% dodajemy pokruszoną gorzką czekoladę, powoli mieszamy, uważając, żeby nie zagotować. Następnie dolewamy wody lub mleka i dosypujemy cukru, tworząc stężenie słodyczy i mocy, które nam w danym dniu najbardziej odpowiada.

Ja piłam napój mocno skondensowany, który normalnie nie przeszedłby mi przez gardło. Ale teraz moc jest ze mną. Jakie książki tworzy się przy takim dopalaczu? Mocne, dodające siły i energii, pozytywne i pełne smaku. Może być. Lubię takie historie:)

Plan wydawniczy (piękne słowo) na następne miesiące napięty.
W październiku nakładem Wydawnictwa Feeria ukaże się kolejna książka. To ta, o dziewczynie pędzącej na rolkach przez słoneczny park. Wreszcie się okazało, gdzie się tak spieszyła i co z tego wynikło. 
W lutym na Święto Zakochanych druga część ,,Pojedynku uczuć"
Na wiosnę (jeszcze nie wiem, kiedy, bo ta historia dopiero się rodzi) kolejna opowieść.
A pomiędzy powstaje jeszcze jedna, mój punkt honoru, potrzebny do zrealizowania pewnego marzenia.

Jest co robić, i dobrze:)

niedziela, 11 sierpnia 2013

Myśl na dzisiaj i jedzonko na dzisiaj

Tytuł jest poprawny politycznie i strawę dla ducha stawia wyżej niż cielesne przyjemności, ale w tekście będzie inaczej, nie zamierzam bowiem udawać, że ta szlachetna zasada sprawdza się obecnie w moim życiu. Prawda jest taka, że z pewnych ściśle określonych powodów, jedzonko ostatnio dominuje.
Wciąż mam jakieś zachciewajki i realizuję różne kulinarne wyzwania.
Niewyczerpanym źródłem inspiracji są dla mnie blogi. Polecam zwłaszcza Słodkie fantazje http://www.slodkiefantazje.pl/ oraz blog Kingi Paruzel. http://alebabka.blogspot.com/ To zdjęcie, które zaowocowało dzisiejszą zachciewajką, zobaczyłam przypadkiem w internecie http://smaker.pl/przepis-waniliowo-owocowa-krucha-pokusa,101235.html.
Tak się prezentowało po upieczeniu. Ciasto smakuje tak samo dobrze, jak wygląda i nie jest trudne w wykonaniu. Polecam.





Natomiast myśl na dzisiaj pochodzi z pewnej mądrej księgi i brzmi ,,Nie przesiewaj zboża przy każdym wietrze i nie chodź wszystkimi ścieżkami” Można te słowa interpretować na wiele sposobów. Jeden z nich, bardzo ważny mówi, że człowiek nie może rozpraszać swojej energii na wszystkie strony, bo chociaż będzie bardzo zapracowany, niewiele uda mu się osiągnąć. Z moich obserwacji wynika, że w życiu człowieka, jak w bajce, najczęściej jest miejsce tylko na trzy życzenia. Jedno najczęściej jest zajęte dla naszych najbliższych, zostają więc tylko dwa do wykorzystania. Na pracę, marzenia, zdrowie, hobby, odpoczynek. Sporo tego i tylko dwa miejsca. Dlatego najczęściej coś wypada z grafiku. Niestety w wielu przypadkach jest to zdrowie, o które nie ma kiedy zadbać lub marzenia, bo brak już na nie siły. Dobrym sposobem na wyjście z tej sytuacji jest łączenie pracy i marzeń w jedno. Szukanie zajęcia, które jest naszą pasją i nie niszczy zdrowia, w idealnym przypadku daje też czas na odpoczynek . To oczywiście trudne, ale znam wielu, którym się udało. Trzeba tylko wiedzieć bardzo konkretnie, czego się pragnie i nie ,,chodzić wszystkimi ścieżkami”, które kuszą lub w stronę których popychają nas inni. Konsekwentnie poruszać się w jednym kierunku. Zajmować się ważnymi sprawami, nie rozpraszać energii. Zachęcam gorąco, bo wiem z własnego doświadczenia, jak bardzo może zmienić się życie, kiedy zastosuje się tę zasadę.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Drugie miejsce w konkursie


Konkurs był organizowany na portalu ,,Książka zamiast kwiatka". Jest to miejsce, gdzie intensywnie i twórczo promuje się czytelnictwo, recenzuje książki i prowadzi czaty z pisarzami. Na szczególną uwagę zasługuje życzliwość Zespołu Redakcyjnego dla polskich autorów.
Tuż po premierze na portalu pojawiła się recenzja ,,Pojedynku uczuć" 

Tytuł wskazuje na powieść typu romans, a jest to gatunek, za którym nie przepadam. Jednak na szczęście przeżyłam miłe zaskoczenie. Perypetie Majki, która zostaje sama z małym synkiem,
kredytem, kłopotami finansowymi i koszmarnym szefem wciągnęła mnie od pierwszej strony. Autorka poruszyła trudny temat, wykorzystywanie pracowników w dużych firmach. Majka pracuje całe dnie, w potwornym stresie. Stosunki w firmie pokazane są w mistrzowski sposób. Nie ma czasu dla siebie, ani dla dziecka, a nie bardzo może liczyć na jakąkolwiek pomoc. Młoda kobieta jest wykończona psychicznie, żyje w nieustającym stresie. Jest na szczęście silna, musi zapewnić byt swojemu synkowi. Na dodatek na horyzoncie pojawia się nowy szef... Co z tego wyniknie. Przeczytajcie sami. Naprawdę warto sięgnąć po tę powieść. Lekka, ciekawa, wciągająca, a jednocześnie poruszająca wiele ważnych problemów dzisiejszej rzeczywistości. Świetnie napisana, inna w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Idealna lektura na letnie dni. Gorąco polecam.

 Powieść została nominowana do konkursu ,, Książka lipca" i dzięki licznym głosom Czytelników zajęła drugie miejsce.



 Bardzo dziękuję za wszystkie głosy:) Życzliwym Znajomym i Miłym Nieznajomym. Życzę Wam wszystkim zwycięstw w Waszych zmaganiach i spełnienia marzeń:) Trzymam mocno kciuki.